Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Refleksyjnie - moje

Niech święta trwają cały rok - coś lepszego niż Boże Narodzenie?

W okresie świąt otrzymuję zwykle trochę życzeń, co jest zadziwiające, że w czasach masowego spamu życzeniami na facebookowych tablicach ktoś jeszcze ma chęć wysłać sms-a czy wiadomość do pojedynczych osób. Zazwyczaj odpowiadam uprzejmie: "wzajemnie, wszystkiego dobrego”, chociaż nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia i sama z siebie nie składam życzeń. Kilka lat temu napisałam na blogu posta „ Dlaczego nie obchodzę świąt BN ” i moje poglądy w tej kwestii się nie zmieniły. Nie zamierzam więc po raz kolejny tłumaczyć pochodzenia tych świąt ani udowadniać komukolwiek, że Jezus wcale nie urodził się w grudniu, bo to niemal wszyscy wiedzą. Wszyscy wyczekujący na tradycyjny hejt „Boże Narodzenie to pogańskie święto” będą pewnie rozczarowani. Tym razem jednak chciałabym pokazać coś lepszego. Kiedy patrzę na BN obiektywnie jako wydarzenie bez wnikania w jego korzenie, to rozumiem, dlaczego ludzie je obchodzą. To, co tworzy niezaprzeczalny magnes tych świąt, to atmosfera. Dawno nie...

Początkiem mądrości jest...

Niezwykły wykład, który dał mi odpowiedzi na moje ostatnie dylematy. Salomon, najmądrzejszy człowiek na ziemi dostał niezwykłą zdolność odróżniania dobra od zła, prawdziwą Bożą mądrość, nienawiść do złego. To jest coś, co chroni nas przed konsekwencjami złego, minimalizuje straty. Do tego powinniśmy dążyć, modlić się o to i żyć z tym tak, aby nie dawać się złu. Wiecie na czym m.in. polega to, że ludzie zostali stworzeni na obraz Boga? Zostali stworzeni z możliwością dokonywania wyborów i z naturą nakierowaną na dobro, nie na zło. Gdyby ludzie nie ulegli szatanowi, rozwinęliby się w niesamowity sposób, bo żadne złe konsekwencje nie dotknęłyby ich ciał ani umysłów. Kiedy na świecie zaistniał grzech, Bóg wcale nie chciał, żeby jego konsekwencje tak człowieka upodliły. Nadał mu prawa, błogosławieństwa, pokazywał, jak żyć w tych ciężkich warunkach tak, aby jak najmniej ulec skażeniu. Konsekwencje nie byłyby aż tak przerażające, gdyby ludzie pomimo zaistnienia grzechu nadal trzymali...

A jak było za dni Noego...

Wobec wszechobecnej dyskusji o związkach homoseksualnych i o tym, czy prawo powinno to sankcjonować, czy nie, chciałam podać jedynie ten biblijny argument. Sami przeczytajcie i oceńcie, czy orientacja seksualna i związane z nią prawa są kwestią świecką i nie podlegającą osądowi sumienia, czy jest to jednak bardziej związane z uznaniem stwórczych praw Boga, a w związku z tym Jego koncepcji na współżycie między ludźmi. "Bóg okazuje jednak również swój gniew z powodu wszelkiego grzechu i nieprawości ludzi, którzy poprzez swoje złe czyny zaciemniają prawdę.  Wiedzą oni, jak można poznać Boga, bo On sam im to pokazał.  Od czasów stworzenia bowiem niewidzialne cechy Boga – Jego odwieczną moc i boskość – można dostrzec w Jego dziełach. Nikt więc nie może się wykręcać, mówiąc, że Go nie poznał.  Zatem ludzie poznali Boga, ale nie chcieli oddawać Mu czci ani dziękować. Popadli w bezsensowne rozmyślania i pogrążyli swoje serca w ciemnościach.  Uważając się za mądrych, w...

Jak to jest z tymi uzdrowieniami?

Wczoraj jak szłam przejściem podziemnym, byłam świadkiem pewnej sceny. Dwoje młodych ludzi, mężczyzna i kobieta, stało obok starszej zgarbionej kobiety, chodzącej z balkonikiem. Mężczyzna trzymał ręce na głowie starszej pani i modlił się o uzdrowienie. Zatrzymałam się, żeby zobaczyć co będzie dalej. Kiedy przestali się modlić, chwilę rozmawiali, po czym kobieta z balkonikiem poszła dalej. I czułam rozczarowanie, bo chciałam zobaczyć jak Pani się prostuje, puszcza balkonik i idzie samodzielnie. A tu cud się nie zdarzył. Jak to jest z tymi uzdrowieniami? Modliłam się kiedyś o jednego chłopca, którego rehabilituję. Ma zespół Westa, ciągłe napady padaczkowe, niepełnosprawność intelektualną w stopniu głębokim, bardzo słabo funkcjonuje, jest pampersowany, karmiony, wydaje pojedyncze dźwięki nie mające związku z tym co się dzieje. Nie da się z nim prawie nawiązać kontaktu. Żyje w swoim świecie w 5-minutowych przerwach pomiędzy atakami. Modliłam się, żeby był zdrowy. Tak zup...

Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.

"Nie możesz zabronić ptakom smutku latać nad twoją głową, ale możesz nie dopuścić, by uwiły sobie gniazdo w twoich włosach." Billy Graham Cytat trafny, ale jakże trudny do zrealizowania. Jak być dobrym i pogodnym w świecie, gdzie na każdym kroku widzisz smutek i zło? Jak mówić ludziom o lepszym życiu bez nałogów, kiedy to życie przeżywane na trzeźwo wydaje się jeszcze gorsze?  Jedna znajoma umieściła u siebie na profilu taki obrazek. Nie trzeba tego specjalnie komentować. Nie ma przyszłości dla świata, który wybrał szatana jako swego pana. Nie można oczekiwać niczego dobrego po miejscu skazanym na zagładę, tak jak grzebiąc w śmietniku nie znajdziemy pięknie pachnących kwiatów. A jednak na przekór tej przytłaczającej logice znajdujemy w Biblii słowa: " Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może ...

Triumfalny pochód Boga

Lubicie psalmy?  Dzisiaj rano przeczytałam psalm 68 i naprawdę mną wstrząsnął. Było w nim coś majestatycznego. Bóg kroczy tam jak bohater, zwycięski król, który pokonał wrogów w bitwie. Jego przeciwnicy drżą przed nim ze strachu, ale jego lud cieszy się z nim, bo mogą u Niego znaleźć ocalenie i zabezpieczenie wszystkiego. Niesamowity obraz. Polecam przeczytać tutaj .  Ciekawe są też interpretacje muzyczne, jak ta poniżej.  Dwa teksty, które były dla mnie szczególne tego dnia: "Bóg samotnym daje dom na mieszkanie" (w. 7)  i " Pan niech będzie przez wszystkie dni błogosławiony:  ciężary nasze dźwiga Bóg, zbawienie nasze" (w. 20). Chciałabym mieć swój dom, mam to na liście modlitewnej, ale teraz mam obietnicę biblijną, więc mogę się na nią powoływać. I dobrze jest mieć kolejne zapewnienie, że to Bóg dźwiga nasze ciężary, że nie jesteśmy sami z tym życiem. 

Mesjasz z Dworca Zachodniego

Dzisiaj spotkało mnie pewne doświadczenie, które było dla mnie niczym uderzenie głową w słup. Wracałam wieczorem  od koleżanki, z którą mam w piątki spotkania biblijne i tak się zagadałyśmy, że nie spostrzegłam, że uciekła mi kolejka do domu. Musiałam poczekać na dworcu zachodnim na następną. Miałam mieszane uczucia: zaczynał się szabat, a jedynym zacisznym miejscem była dworcowa poczekalnia. Nastawiłam się więc na przetrwanie pół godziny wśród pijaków i bezdomnych, martwiąc się, jak zachować w takim miejscu duchową atmosferę. To, co po chwili zobaczyłam, zaskoczyło mnie zupełnie: w poczekalni siedzi młody mężczyzna i rozmawia z bezdomnym z Biblią w ręku. Spojrzałam dalej i pojawili się kolejni ludzie, pochodząc do kolejnych bezdo...

Czy z Nazaretu może być coś dobrego?

  Mój przyjaciel Marek odwiedził miesiąc temu Ziemię Świętą i zmontował na miejscu kilka filmików do swojego videobloga "Kilka minut dobrych wiadomości". Najnowszy mówi o Nazarecie, miejscu, gdzie wychował się Jezus. Miejsce owiane złą sławą: "Czy z Nazaretu może być coś dobrego?" Kiedy byłam dzieckiem, też dorastałam w małej wiosce, o której ciężko było powiedzieć, że może z niej być coś dobrego. Chodziłam do wiejskiej szkoły, gdzie ludzie byli pełni nienawiści do obcych i innowierców, poziom nauczania był niski, a zabobony wśród ludzi tak rozpowszechnione, że aż trudno było uwierzyć, że to już prawie XXI wiek. Gimnazjum w niedługim czasie zyskało opinię jednego z najgorszą dyscypliną, a kiedy wybierałam liceum, znajomi zachodzili w głowę, jak mogłam wybrać taką szkołę, mając do wyboru z moją średnią najlepsze licea w województwie.  Jednak moim wzorem nie byli koledzy z klasy, którzy przeklinali co drugie słowo, nie stronili od używek i popuszczali moral...

Jak zrozumieć Boga?

W piątek mieliśmy spotkanie młodzieżowe, takie bardziej uwielbieniowe i Tomek D. miał rozważanie na temat "Jak zrozumieć Boga". Zamieścił dzisiaj też ten filmik w kontekście tego spotkania. Understand Music from finally. on Vimeo . A wy jak myślicie? Czy trzeba rozumieć Boga, żeby być zbawionym? Czy jest w ogóle możliwe zrozumieć Boga? Nasze wnioski po spotkaniu były następujące: można dużo wiedzieć o Bogu, badać i poznawać Jego cechy, ale dla większości ludzi wcale to nie jest niezbędne, a dla wszystkich nie jest to konieczne do zbawienia :) Ostatnio jak chodzę na zajęcia z księgi Daniela, studiujemy tekst w oryginalnym języku aramejskim i hebrajskim. To też tam jest to ciekawie rozgraniczone dwoma słowami: jedno oznacza wiedzę, mądrość, a drugie wiedzę wynikającą z doświadczenia. W rozdziale 4 czytamy, że król wezwał mędrców ( chahma ), aby mu podali wykład snu. Pojawia się tu słowo jada , które oznacza wiedzę wynikającą z doświadczenia. Poznanie Boga jest ...

I am second

"Złożyłem w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. Wydobył mnie z dołu zagłady i z kałuży błota, a stopy moje postawił na skale i umocnił moje kroki. I włożył w moje usta śpiew nowy, pieśń dla naszego Boga. Wielu zobaczy i przejmie ich trwoga, i położą swą ufność w Panu. Szczęśliwy mąż, który złożył swą nadzieję w Panu, a nie idzie za pyszałkami i za zwolennikami kłamstwa. Wiele Ty uczyniłeś swych cudów, Panie, Boże mój, a w zamiarach Twoich wobec nas nikt Ci nie dorówna. I gdybym chciał je wyrazić i opowiedzieć, będzie ich więcej niżby można zliczyć." Ps.40, 2-6 BT Jestem muzykiem z zamiłowania, wykształcenia i powołania. Kiedy myślę o powołaniu, mam na myśli to, że w każdym człowieku jest coś, co robi z największą radością i w czym jest dobry, ale nie potrafi wytłumaczyć, skąd to ma. Ludzie pytają go: "Jak ty to robisz, że ci to tak wychodzi? Jak długo ćwiczyłeś, żeby być dobrym w tym, co robisz?" Wierzę, że powołanie nie...

Jak to łatwo powiedzieć...

"Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością." I Jana 4,7.8 BT Co to znaczy miłować się wzajemnie? Czym jest miłość bliźniego? Czy jest to rzucanie się na szyję każdemu mijanemu przechodniowi? Czy oznacza to, że jesteśmy mili dla wszystkich, nawet kiedy ludzie nas odrzucają, a wręcz ranią? Czy to oznacza bezkrytyczne przyjmowanie czyjegoś zdania, żeby tylko się nie kłócić, poniżanie siebie, łamanie swoich zasad, żeby nie sprawić drugiemu przykrości? Jan, apostoł Bożej miłości opowiada o tym, co to oznacza prawdziwie miłować. Co ciekawe, kiedy popatrzymy na jego życie, nie możemy powiedzieć, że zawsze był wzorem pod tym względem. Chrystus nazywał Jana oraz jego brata Jakuba "Synami Gromu". Byli to ludzie gwałtowni, gotowi do pomsty na każdym, kto nie przyjmował ich Mistrza tak, jak na to zasługiwał. To oni byli tymi, którzy dążyli do zaszc...

Lecz to jest post... - Izajasz 58

Jeden z niesamowitych fragmentów Biblii, który przemówił dzisiaj do mnie na nowo w innym przekładzie, tuż przed książką, którą już tutaj podawałam. To zadziwiające, że kiedy mam konkretny problem, dostaję lawinę cytatów z każdej strony... Bóg przemawia przez proroka Izajasza do Izraela: Wołaj, ile masz sił, nie ukrywaj się nigdzie! Podnoś swój głos jak dźwięk trąby, ujawnij mojemu ludowi jego grzechy, a domowi Jakuba wszystkie jego winy. Okazuje się, że ludzie ci mieli całkiem chwalebne zamiary, prawie tak, jak my nieraz: Szukają Mnie dzień po dniu i chcieliby poznać me drogi, jak naród pragnący żyć tylko sprawiedliwie, bez zaniedbywania praw swojego Boga. Mnie wypytują o prawa sprawiedliwości i chcieliby, aby Pan Bóg przybliżył się do nich. ...tylko sposób realizacji pozostawia wiele do życzenia. Lecz po co pościć, skoro Ty tego nie widzisz, po co się umartwiać, skoro Ty o tym nie wiesz? Otóż, kiedy pościcie, własnych spraw pilnujecie i uciskacie tych, co dla was pracują....

Miłość jest siłą

"Nienawiść rodzi spory, miłość zło pokrywa." Przyp. 10,12 BWP WSTĘP Kazanie pastora z Kościoła Chrystusowego z okazji Dni Biblii 7 maja br., na podstawie tekstu z Rzym.12,20.21. "Zwyciężajmy zło w swoim sercu poprzez okazywanie miłości bliskim, przejmujmy inicjatywę w okazywaniu miłości." Własne przemyślenia na ten temat, lektura książek i cytatów mówiących o nienawiści. Eksperyment: modlitwa słowami Hymnu do miłości z I Listu do Koryntian. Skąd pochodzi miłość? I Bóg jest miłością 1. Bóg jest źródłem miłości - I Jana 4,7.8 2. Boże objawienie miłości - w. 9.10 Jeżeli Bóg jest wszechpotężny, to... II Miłość jest siłą 1. Miłość to zaprzeczenie lęku - I Jana 4,18 "Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości... albo pełni lęku." A. Einstein 2. Miłość zakrywa grzechy - I Piotra 4,8; Przyp. 10,12 3. Miłość pozwala poznać Boga - Ef. 3,14-19 4. Miłość daje siłę do przestrzegania przykazań - Ezech. 36,27 5. Miłość wa...

End it now.

"Bo smutek, który jest z Boga, dokonuje nawrócenia ku zbawieniu, którego się /potem/ nie żałuje, smutek zaś tego świata sprawia śmierć. To bowiem, że zasmuciliście się po Bożemu - jakąż wzbudziło w was gorliwość, obronę, oburzenie, bojaźń, tęsknotę, zapał i potrzebę wymierzenia kary!" II Kor. 7, 10.11 BT Czym jest prawdziwe, a czym fałszywe poczucie winy? O tym prawdziwym możecie przeczytać w powyższym wersecie. Wobec tego chciałabym słów kilka napisać o tym fałszywym i jak ono bywa wykorzystywane przez ludzi, żeby osiągnąć swój cel. Kiedyś miałam nauczycielkę od fortepianu, która bardzo chciała, żebym osiągnęła wymaganą ilość punktów na egzaminie i grała bez żadnych pomyłek. Była bardzo zaangażowana w tym, żeby stać nade mną i zaznaczać miejsca, w których nie trafiłam w klawisz i się myliłam. Nie potrafiła jednak nauczyć mnie, jak grać tak, żeby ręka się nie męczyła i nie popełniała tych pomyłek. Potrafiła tylko krzyczeć albo robić nieskończenie wiele wyrzutów, dlaczeg...

Amor vincit omnia

"Nienawiść rodzi spory, miłość zło pokrywa. Na bezbożnego spada to, czego się lęka, sprawiedliwi otrzymają to, czego pragną." Przy. 10,12.24 Piszę o tym już któryś raz z kolei w ciągu ostatniego tygodnia (wpisy na fb, smsy), bo dotarło do mnie, że to jest ważne. Że lęk jest słabością, a miłość jest siłą, która wszystko zwycięża. Nie namiętność, nie ślepa fascynacja, nie burza hormonów, ale wszechogarniająca życzliwość dla drugiego człowieka, która zamiast skupiać się na jego błędach, podnosi go ku górze i uzdalnia do bycia lepszym. Piękno charakteru Chrystusa będzie widoczne w Jego naśladowcach. Pełnienie woli Boga było dla Jezusa radością. Miłość Boga i zapał ku Jego chwale były przewodnią mocą w życiu Zbawiciela. Miłość ta upiększała i uszlachetniała wszystkie Jego czyny. Miłość pochodzi jedynie od Boga. Nieuświęcone serce nie potrafi jej stworzyć. Mieszka ona tylko w sercach opanowanych przez Jezusa. „My miłujemy (Boga), ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” 1 JANA ...

Miłość - substytut czekolady?

Dzisiaj obudziłam się z filozoficznym rozważaniem w myślach, które nie słabło nawet podczas czytania niemieckiego wydania "Drogi do Chrystusa" (a czytanie w obcym języku wymaga skupienia), a kiedy włączyłam komputer i posłuchałam na youtube piosenki od koleżanki, jeszcze się wzmogło. JESTEŚMY OSZUKIWANI. W mediach, książkach, piosenkach i filmach dostarcza się przed nasze oczy i uszy półprodukt zwany miłością - w rzeczywistości wyrób miłościopodobny o smaku i wyglądzie miłości, o właściwościach uzależniających, jednak nie pozostawiający niczego w zamian, zużywający jedynie energię i uczucia. Myślicie, że nabierają się na to tylko niedoświadczone nastolatki, które dopiero zaczynają swoje emocjonalne przygody? Nic bardziej mylnego. W każdym wieku i w każdym stanie cywilnym ludzie chłoną ten produkt - dla smaku, dla przygody, dla zabicia czasu, na poprawę humoru, dla odstresowania albo dla przeżycia adrenaliny. Powodów mnóstwo, podobnie jak amatorów miłosnej czekolady. Pon...

Dla czystych wszystko jest czyste.

W ostatnią sobotę usłyszałam niezwykle apelujące do sumienia kazanie o... sumieniu. Sumienie zostało przyrównane do maleńkiego chipa BIOS, bez którego nie mógłby działać system. Podobnie w nas jest wszczepiona taka kostka, która odpowiada za odbieranie wiadomości wchodzących i wychodzących. Możemy ją wyrwać, wyrzucić, zdeptać, jednak wtedy przestaniemy być ludźmi... Nie będę całego streszczać, czekam aż ukaże się na stronie adwentyści.waw.pl i wtedy będziecie mogli sobie je w całości posłuchać. Jednak jeden tekst utkwił mi w głowie szczególnie i na nich chciałabym się dłużej zatrzymać. "Dla czystych wszystko jest czyste, dla skalanych zaś i niewiernych nie ma nic czystego, lecz duch ich i sumienie są zbrukane. Twierdzą, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą, będąc ludźmi obrzydliwymi, zbuntowanymi i niezdolnymi do żadnego dobrego czynu." Tyt.1,15.16 Dla czystych wszystko jest czyste. Ludzie o czystym sumieniu zakładają u innych zawsze dobre intencje, widzą u innych ...

Do trzech razy sztuka.

Chciałam opowiedzieć wam, jak w ciągu trzech ostatnich dni Bóg trzy razy do mnie przemówił, aby pomóc mi zrozumieć mój problem. I W piątek miałam okazję uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu w kaplicy na Foksal, mianowicie w trzeciej, corocznej Adwentówce u adwentystów . Było to nabożeństwo wieczorne, na które byli zaproszeni przedstawiciele kilku zaprzyjaźnionych protestanckich warszawskich zborów, m.in. baptyści, zielonoświątkowcy i oczywiście adwentyści. Program był wypełniony głęboką treścią, nastrojowymi pieśniami, poruszającymi doświadczeniami i modlitwami, a zakończył się owocowym poczęstunkiem, po którym grupa kilku osób została jeszcze do późna, dyskutując nad tematami biblijnymi. Głównym mówcą był Jarek Wajk i skierował dobitne słowa do ludzi, mówiąc o istocie bycia chrześcijaninem i o wielkiej potrzebie miłości do ludzi. Wiecie, to nie były łatwe ani przyjemne słowa. Nie miały na celu głaskać żadnego kościoła tam zgromadzonego ani hołubić jakąś jedną jedyną prawdę. Były to sło...

Przychodzą, zjadają, odchodzą...

Zainspirował mnie dawno oglądany film animowany "Dawno temu w trawie" i życie: swoje i innych, oraz przypadkowo znaleziona notka na czyimś blogu. Sama siebie nie rozumiem. Ciągle przed którymś z facetów uciekam, ciągle jakiegoś adorować próbuję, ciągle któregoś spławiam, ciągle tęsknię, ciągle próbuję zapomnieć i niezwykle często czuję igiełki w serduszku. Dziwna jestem. Jakbym nie mogła zadowolić się jednym facetem, jednym porządnym związkiem zamiast wielu byle jakich, które nawet na nazwanie ich "związkami" nie zasługuję. Chociaż... Gdybym miała faceta, z którym mogłabym coś takiego prawdziwego i mocnego stworzyć to na pewno rzuciłabym w cholerę te wszystkie "nie wiadomo co" i zajęła się w pełni tym jedynym, ale zanim go spotkam muszę czymś zająć czas. To strasznie brutalnie brzmi, ale tak- ja zapycham sobie czas tymi znajomościami. Zapycham czas i hartuję serce, przyzwyczajając je do porażek, zawiedzenia i cierpienia. Lekko masochistyczne? Ja chyba mam ...